O hodowli

Mam na imię Basia i jestem hodowcą kotów. Brzmi dumnie, a jednocześnie trochę jak ze spotkania nałogowych kotomaniaków. I tak właśnie jest. To mój Pan Małżonek zaraził mnie miłością i pasją do kotów, bo choć towarzyszyły nam odkąd pamiętam, to pierwsze miejsce w moim sercu miały psy i konie. Dzięki Niemu dołączyły do nich koty i to właśnie ja sprowadziłam do domu naszego pierwszego ragdolla - JULIE Lagooneyes, która dla użytku prywatnego stała się CIRI (miłośnicy Sapkowskiego zorientują się czemu).

Ale zwierzaki to nie tylko pasja, ale także i zawód - ukończyłam studia na Wydziale Nauk o Zwierzętach w warszawskiej SGGW, a niedawno uzyskałam również dyplom technika weterynarii. Jeszcze wcześniej przez kilka lat byłam handlerem na wystawach psów i instruktorem jazdy konnej. Nie wątpię, że moja kocia pasja również będzie się rozwijać.

Ragdolle to wyjątkowe koty. Łagodne, łase na pieszczoty, delikatne, przepadające za towarzystwem człowieka. Tylko zazwyczaj trzeba je bronić przed małymi dziećmi, bo same nie używają pazurków ani zębów, a i ucieczka nie zawsze przyjdzie im do głowy. Bardzo łatwo akceptują obecność innych zwierząt, nawet jeśli wcześniej nie miały z nimi do czynienia.

W naszej hodowli kocięta od chwili urodzenia oswajane są z towarzystwem ludzi, dotykiem, rozmaitymi dźwiękami, a nawet z psami. Do nowych domków wędrują po ukończeniu 12 tygodni, kiedy są już dwukrotnie zaszczepione i odrobaczone. Oprócz kociaka nowy właściciel dostaje od nas rodowód, książeczkę zdrowia, umowę (którą wcześniej wysyłam w wersji elektronicznej, aby nowy właściciel mógł się z nią zapoznać), a także wyprawkę. W jej skład wchodzą: karma, miseczka, zabawki i drobne gadżety.
Wszystkie koty, które opuszczają naszą hodowlę wyposażone są w rodowód wydany przez federację felinologiczną Felis Polonia.

Nasza hodowla wolna jest od FIV, FeLV oraz FIP a koty, które mają zostać wcielone do hodowli mają również przeprowadzane badania genetyczne w kierunku HCM1, HCM3, GSD4, PKD, PK-Def., rdAc-PRA, SMA.